XI Skorpenowy Spływ Łyną

Kolejny jedenasty już raz zarząd Akademickiego Klubu Płetwonurków SKORPENA , tym razem pod kierownictwem naszej nowej Prezes Kamili Dobrońskiej , podejmuje temat organizacji nurkowej zabawy pod nazwą: „ SKORPENOWY SPŁYW ŁYNĄ ”

Z archiwum Nurkowej Polski: XI Skorpenowy Spływ Łyną
Co cieszy aura była dla nas dużo łaskawsza niż przed rokiem. Do wody weszło 346 płetwonurków tradycyjnie już w międzynarodowym składzie.

Dla większość przybyłych gości była to już kolejna wizyta w Olsztynie na naszych imprezach dlatego intensywny harmonogram dnia nie mógł być już żadnym zaskoczeniem. Odprawa pod klubem, około 400 metrowy przemarsz przez stadion do podstawionych przegubowych autobusów i wesoły nimi przejazd pod eskortą policji na START to przedsmak tego wszystkiego co działo się dalej. To miło jak taplając się w wodzie przemierzamy bardziej lub mniej urokliwe zakątki naszej chłodnej o tej porze Łyny i słyszymy wokół rozmowy i śpiewy…. Przyznacie , że nie często jest okazja porozmawiać z płetwonurkami z tak różnych okolic naszego pięknego kraju a już na pewno nie w takich okolicznościach.

http://m.nurkowa.wm.pl/2015/03/orig/start-772.jpg
foto: Robert Arciszewski

Tym razem głosami jury za najciekawsze przebranie uczestników spływu została nagrodzona ekipa reprezentująca OSP Barczewo. A konkurencja była spora. Wiele emocji i radości zgromadzonych na mecie uczestników wodnych zmagań i innych „aktywnych” mieszkańców Olsztyna wzbudziła autoprezentacja pretendentów do tej corocznej nagrody.

Po krótkim programie artystycznym na dużej scenie przy Moście Jana , szybkiej gorącej herbacie i wyśmienicie smakującym po tej zimowej kąpieli bigosie jeszcze powrót rozśpiewanymi już „czerwoniakami” do naszej wioski akademickiej i wesołe świętowanie braci nurkowej do późnych godzin rannych.
Tym razem zabawę po części oficjalnej w kortowskiej Kuźni Smaków rozpoczęła pochodząca z Górowa Iławeckiego bardzo energetyczna folkowa ukraińska kapela BIŁYJ BEREH. To był dobry początek wieczornej zabawy , która tradycyjnie dla wielu miała finał w gościnnych ścianach naszego klubu.

Na pewno liczni uczestnicy tego wyjątkowego świętowania umawiali się już na spotkanie za rok…….

tekst: Marek Krzynowek