Zakończenie sezonu nad jeziorem Hańcza

W październiku pożegnaliśmy sezon nurkowy nad jeziorem Hańcza. Mimo deszczowej aury atmosfera była ciepła, niemal rodzinna. Dobra widoczność pod wodą pozwoliła nam cieszyć się nurkowaniami. A było o czym opowiadać przy wieczornym kominku. Już niedługo znów będziemy witali nowy rok nurkowy a tymczasem zapraszamy na film spod wody.

Badania w TPN

Po kilku miesiącach wróciliśmy z badaniami do TPN. Tym razem (18-25.09.2017) odwiedziliśmy Dolinę Pięciu Stawów. Plan badań podobnie jak organizacja wyprawy był karkołomny. Celem była inwentaryzacja podwodna 6 stawów: Przedni Staw, Mały Staw, Wielki Staw, Czarny Staw, Wole Oko i Zadni Staw. Mieliśmy zebrać wyniki dotyczące rozmieszczenia hydromakrofitów (w celu wykonania map roślinności rzeczywistej stawów) oraz wykonać obserwacje behawioralne ichtiofauny. To trudne przedsięwzięcie udało się dzięki zaangażowaniu całego Zespołu – tym razem było nas aż 18 osób (Jowita Kozana, Irena Stangierska, Andrzej Wichowski, Artur Bruski, Bogdan Suter, Hubert Buczek, Janusz Płocica, Krystian Głyżewski, Krzysztof Szydło, Leszek Szymczak, Mariusz Dziobek, Miłosz Milewski, Paweł Bojko, Radosław Ziółkowski, Robert Jurkiewicz, Zbigniew Samson, Michał Górny, Piotr Dynowski).
Udało nam się zinwentaryzować wszystkie stawy. Zdobyliśmy ciekawe informacje dotyczące rozmieszczenia i sukcesji hydromakrofitów w stawach TPN. Wykonaliśmy kilkadziesiąt podwodnych obserwacji behawioralnych ryb, które zostaną opracowane statystycznie i również opublikowane. Na tak szeroką skalę nie prowadzono do tej pory badań podwodnych tatrzańskich jezior. Są one o tyle ważne, że dzięki zastosowaniu nowoczesnych metod kartowania, dadzą podstawę do monitoringu stanu ekologicznego wysokogórskich jezior TPN.
Wyjazd był zorganizowany dzięki współpracy Uniwersytetu-Warmińsko Mazurskiego w Olsztynie z Podkomisją Naukową Komisji Działalności Podwodnej ZG PTTK. Dziękujemy Wszystkim, którzy nam pomagali – szczególnie Pracownikom Schroniska Górskiego PTTK w Dolinie Pięciu Stawów Polskich.

Skorpena na Gozo

W sierpniu grupa klubowiczów wraz z rodzinami i przyjaciółmi odwiedziła jedną z malowniczych wysp Archipelagu Maltańskiego – Gozo. Pozytywne wrażenie jakie wywarła na nas ta niewielka wyspa pozostaną w naszej pamięci na długo.
W naszej opinii Gozo to raj dla nurków. Jest tam wszystko, czego amatorzy podwodnych widoków mogliby zapragnąć. My zaczęliśmy zwiedzać głębiny od zapoznawczego nurkowania z brzegu plaży. Wiedzieliśmy, że to tylko przedsmak tego co nas czeka ale już to zanurzenie przyniosło wszystkim wielką radość. Przejrzystość osiągająca 40 metrów, ławice drobnych ryb i wspaniałe otwarte przestrzenie zrobiły na wszystkich wrażenie. Kolejne nurkowania były tylko lepsze a „apetyt wzrastał w miarę jedzenia”. Ciekawym doświadczeniem było nocne nurkowanie obok niewielkiej wyspy. Wyspa Comino to kolejne niesamowite miejsce które powinno być obowiązkowym punktem nurkowych wypraw. Rozbudowany system jaskiń Comino to prawdziwa perełka dla nurków i amatorów snorkelingu. Dodatkową atrakcją tego nurkowania była możliwość karmienia ryb. Zdumiewający wrak leżący na zaledwie 18 metrach dał możliwość penetracji najbardziej tajemniczych zakamarków. Ponadto zwiedziliśmy dwa inne wraki, Blue Hole, Cathedral Gave i kilka mniejszych jaskiń.
W trakcje naszego pobytu Maltańczycy obchodzili hucznie święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Miasta całego archipelagu przybrały świąteczną szatę a spektakularne pokazy fajerwerków trwały kilka dni. Mogliśmy obserwować jak wąskie, surowe uliczki Gozo wypełniają się kolorami, straganami i wytwornie ubranymi mieszkańcami.
Imponujące dziedzictwo kulturowe, liczne budowle sakralne, obfitość życia podwodnego, ciepła woda, pozytywni ludzie, otwarta postawa właściciela bazy sprawiły, że z pewnością wrócimy na Gozo.


Skorpena na Vis

Tym razem Skorpena wybrała się na Vis.
Ten sam kierunek wybrała ekipa filmowców z Meryl Streep (właśnie kręcona jest tu druga część filmu „Mamma Mia”).
Piękne wraki, super jaskinie i petarda towarzystwo a to wszystko w piekielnym upale.
Nurkowania z Manta Diving- super miejsca, a widoczność sięga momentami 50m!!! – jak my się przystosujemy do Krzywego 
Jutro na nocnym będziemy szukać kongerów na wraku Tetti.
Wyjazd jak zwykle w rodzinnej atmosferze- w dalszych planach Norwegia w październiku i Egipt w lutym.
Pozdrawiamy
Ps. Spotkaliśmy podwodną czarownicę 

Jezioro Płotki

Tym razem wybraliśmy się nad jezioro Płotki położone obok Piły. Zależało nam, żeby pojawić się w bazie przed godziną 12:00. Polecamy tak zrobić, gdyż o 12:00 czeka na Was niespodzianka. Nie napiszę jaka ale sugeruję patrzeć an lustro wody. Ruch w ośrodku był naprawdę spory i nie mogliśmy znaleźć miejsca do parkowania w pobliżu bazy. Baza jednak była na to przygotowana i za pomocą Melexa przetransportowała nas na miejsce nurkowania. DeepDiver Płotki znajduje się nad brzegiem jeziora mniej więcej po środku plaży. Dzięki temu nienurkujących partnerzy mogą wypocząć na plaży. Dzień był wyjątkowo piękny, więc część z nas skorzystało z tej możliwości.

Samo miejsce przyjmuje ograniczoną ilość nurków, co jest  dobrym rozwiązaniem, gdyż dzięki temu nie ma tłoku przy stanowiskach do przebierania. Po krótkiej odprawie zajęliśmy klarowaniem sprzętu i przygotowaniami do zanurzenia. Główną atrakcją akwenu jest park dinozaurów. Jest ich sporo i warto zatrzymać się na chwilę przy każdym z nich. Nas jednak interesowała druga z atrakcji, czyli spore skupisko ryb. Przy poprzednim wyjeździe byliśmy oczarowani olbrzymią ilością szczupaków, okoni i linów. Tym razem również się nie zawiedliśmy.

Fakt, z uwagi na duży ruch turystyczny przejrzystość wody była znacząco ograniczona ale spotkać kilka do kilkunastu szczupaków podczas jednego ujęcia kamery można chyba tylko tutaj. Nurkowanie, jak poprzednio trwało około godziny. Większość atrakcji udało się umieścić w filmie umieszczonym pod postem. Tym razem jednak nie spotkaliśmy żyjących w jeziorze jesiotrów, może następnym razem się uda 🙂

Do zobaczenia pod wodą.

Badania na Wielkim Stawie

Grupa płetwonurków z Akademickiego Klubu „Skorpena” z Olsztyna prowadziła w Wielkim Stawie badania poryblinu jeziornego, rośliny z „Czerwonej listy roślin i grzybów Polski”. Jest w niej wpisana jest jako „narażona na wyginięcie”. Poryblin Isoëtes lacustris L. występuje w jeziorach na Pomorzu Zachodnim i w Karkonoszach, w Wielkim Stawie. W Karkonoszach jest to relikt epoki lodowcowej. Poryblin to podwodny widłak preferujący wody ubogie w substancje odżywcze. Nasza, karkonoska populacja tej rośliny jest stabilna.
Przy okazji wizyty, płetwonurkowie wysłuchali w Domku Myśliwskim wykładu Aleksandry Trytek i Patrycji Rachwalskiej o geologicznej historii i roślinności Karkonoszy.

Skorpena w kamieniołomie Piechcin

W weekend 17-18 czerwca wybraliśmy się prawie 30 osobową grupą do kamieniołomu Piechcin.
Dzięki dobrej logistyce i pomysłowości właściciela bazy nurkowej Krzysztofa cała nasz grupa mieszkała na terenie nurkowiska.
Pod wodą … warunki były różne- od 0,5 do momentami 10m, a przygotowane pod wodą atrakcje(m.in. 20 metrowy holownik zatopiony na 20m) oraz opadające pionowo ściany na 20m sprawiły, że każdy znalazł coś ciekawego dla siebie.
Wybierając się do Piechcina zabierzcie ze sobą dobre buty do chodzenia po górach- odległe o około 300m od bazy zamknięte już wyrobisko ma głębokość 120m nazywane jest przez miejscowych „Wielką Dziurą”. W tym kamieniołomie kręcone były sceny do filmu o Afganistanie. Widok z krawędzi w dół zapiera dech.
Jadąc do Piechcina NIE ZABIERAJCIE grilli – jest tam ich około 20 (pewnie każdy przywoził i zostawiał).
Co jest w bazie? -Jest wyznaczone miejsce na ognisko(drewno bez limitu), dwie pływające platformy (z jednej ćwiczyliśmy skoki do wody), kajak i łódka (wymagane jest pływanie w kapokach), dostępne są rowery „górale”, miejsce do suszenia sprzętu, zamykane wiaty. Każdy kto tam zawita i będzie miał okazję porozmawiać z Krzysztofem dowie się wiele o okolicy co, gdzie itd.
Ps. Kasia Turemko dzięki za zdjęcia.

My się tam jeszcze wybierzemy.

Skorpena nad Attersee

Cześć.

W weeckend majowy odwiedziliśmy Austriackie jezioro Attersee. Nurkowaliśmy tu i tam eksplorując kolejne części jeziora. Przepiękne okazało się miejsce zwane Schwarcebrucke, gdzie podwodna ściana opada do ponad 60 metrów. Pod wodą zobaczyliśmy również magiczny podwodny las. Całość przy wyjątkowo czystej, choć zimnej wodzie. Gorąco polecamy wszystkim odwiedzić to jezioro.

Do zobaczenia na nurkowiskach.