Spotkanie na 50 lecie Skorpeny z Andrzejem Adamczakiem i Romanem Białasem

26 maja 2017 roku, w siedzibie AKP „Skorpena”, odbyło się w czwarte spotkanie z historią nurkowania w Olsztynie. Gośćmi i gwiazdami spotkania byli Prezesi AKP Skorpena: Andrzej Adamczak i Roman Białas. Zdjęcia Marek Krzynowek. Następne – 5 spotkanie z historią AKP Skorpena i nurkowania w Olsztynie, 12 lipca na nocnym slajdowisku pod gwiazdami na obozie klubowy „Cerkiewniki 2017” na cyplu jeziora Limajno. Tym razem będzie gwiazdorzyć kolejny Prezes AKP Skorpena – Mariusz Radyko czyli Klocek. Obecność obowiązkowa !!!

 

 

Wywiad na 50 lecie Skorpeny z Markiem Strzelichowskim

Zapraszamy na pierwszy z serii wywiadów poświęconych ludziom, którzy od 60-ciu lat nurkują w Olsztynie. Marek Strzelichowski opowie w nim o nurkowaniu w klubie o najdłuższej nazwie na świecie 😉
Zapraszamy również wszystkich, którzy chcą wnieść swój wkład w obchody 50-lecia Skorpeny do kontaktu mailowego. Zbieramy zdjęcia i artykuły, organizujemy wykłady i chcemy się spotykać z ludźmi, którzy działali w Skorpenie i NKBP przy KIR WSR w Olsztynie 😉 Jubileusz ma uświetnić publikacja o historii nurkowania swobodnego w Olsztynie.
Adres mailowy to: jubileusz@skorpena.pl

Piszą o nas: artykuł w olsztyn.wm.pl

45 szampanów na 45 urodziny „Skorpeny”

Autor zdjęcia: Paweł Kicowski

Nie byłoby Akademickiego Klubu Płetwonurków, gdyby nie Roman Białas. To on założył Skorpenę. — Kiedy ukończyłem kurs płetwonurków, mój kolega Marek Michałowski powiedział: — Jest jezioro, zakładaj klub płetwonurków! — opowiada Roman Białas. — Nazwa klubu pochodzi od nazwy ryby z Adriatyku. Skorpena to gatunek charakteryzujący się ostrymi wypustkami na płetwie, podobnie jak nasz okoń. To był pomysł Michała Woźniewskiego z rybołówstwa. Zrobiliśmy wzór i powstało logo!

Jednak 45 lat temu niełatwo było prowadzić taki klub. — Trudno było zdobyć sprzęt. Dużo kombinowaliśmy. Oryginalne aparaty do nurkowania kosztowały bardzo dużo, załatwialiśmy je z Zakładu Mechaniki w Gdańsku. Z pianki samodzielnie kleiliśmy skafandry — wspomina Białas.

Pierwsze klubowe imprezy to zawody w wędkarstwie podwodnym oraz spływy Łyną, oczywiście wpław. — Ubieraliśmy się w pianki, a dziewczyny asekurowały nas na kajakach, było rewelacyjnie! — dodaje pan Roman.

W czwartek z okazji 45-urodzin nurkowie otworzyli w Jeziorze Kortowskim 45 szampanów.

Sylwia Braszczyńska

Źródło:  45 szampanów na 45 urodziny „Skorpeny”

Jubileusz 40-lecia AKP Skorpena

Jubileusz 40-lecia AKP Skorpena było okazją do odświeżenia historii klubu przez ich prezesów. Podsumowaniem projekcji filmów i zdjęć były opowieści prezesów. Tak się narodził plan powstania książki o klubie, Listopad 2008 roku w ośrodku Star-Turyst nad jeziorem Dadaj. Od lewej: Roman Białas (1970-1974), Andrzej Adamczak (1975-1978), Łukasz Sinkiewicz (2007-2008), Przemek Bielawski (2000,2004?), Arkadiusz Piekarski (1988-1991), Władysław Maryn (V-prezes 1970-1973?). Czuwaj !

Piszą o nas: 40-ste urodziny Skorpeny

Płetwonurkowie ze Skorpeny nie są przesądni
Marta Bełza

22.10.2008 , aktualizacja: 22.10.2008 20:20

Fot. Przemyslaw Skrzydlo / AG
Nurek wchodzi i wychodzi z wody, nigdy nie zachoruje i nie umrze pod wodą – mówi „Broda”, posiadacz legitymacji nr 1 olsztyńskiego klubu miłośników podwodnych przestworzy
Akademicki Klub Płetwonurków Skorpena obchodzi 40. urodziny. Z tej okazji jego członkowie i sympatycy zebrali się wczoraj na plaży w Kortowie, aby świętować wieloletnią działalność. Jak przystało na nurków, główna uroczystość odbyła się w wodzie. Klubowicze wynurzyli się z jeziora z przywiązanymi do kostiumów butelkami szampana. – Schłodziliśmy je specjalnie dla państwa – poinformowali zebranych.

Klub, który przyjął nazwę od groźnej, choć kolorowej rybki z Morza Śródziemnego, od początku działa przy olsztyńskiej uczelni. Już między rokiem 1960 a 1966 przy wydziale rybackim istniało koło badań podwodnych, ale dopiero kilka lat później Roman Białas, student zootechniki, postanowił stworzyć klub zrzeszający miłośników nurkowania. Został też jego pierwszym prezesem. Działalność klubu wspierali wykładowcy.
Bogdan „Broda” Senderski jest posiadaczem legitymacji nr 1, choć nie najstarszym przedstawicielem klubu. Dawne czasy wspomina z rozrzewnieniem. – Było bardzo dobrze, tylko sprzęt mieliśmy trochę kiepski – żartuje. Tak jak wielu członków klubu, dawno przestał być już studentem, ale wciąż utrzymuje kontakt z kolegami z dawnych lat. – Co roku organizujemy zjazdy rodzinne w Purdzie – mówi „Broda”. – Na takie spotkania członkowie klubu zabierają babcie, żony, dzieci. I wszyscy nurkujemy.

Do Skorpeny zapisują się też nowe pokolenia żaków. Choćby Łukasz Sinkiewicz, student i obecny prezes klubu. Nikt z jego rodziny nie interesował się nurkowaniem, ale on zawsze marzył, by zobaczyć, co kryje się pod wodą. – Od małego uwielbiałem oglądać filmy pokazujące morskie głębiny – opowiada. – Swój pierwszy sprzęt zmontowałem sobie samodzielnie z gaśnic. Profesjonalnie zacząłem schodzić pod wodę w liceum, a studia w Kortowie pozwoliły mi kontynuować tę pasję.

Profesjonalny ekwipunek nurka chroni przed wieloma zagrożeniami. Bogatsi członkowie klubu mają własny, a ci, którzy nie mogą pozwolić sobie na zakup sprzętu, wypożyczają go z Ośrodka Kultury Studenckiej. Bo nurkowanie nie jest tanim sportem. Trzeba opłacić składkę członkowską, sprzęt, kurs nurkowania, wyprawy… W sumie można wydać nawet kilka tysięcy złotych rocznie.

Przeszkodą w zobaczeniu, co kryją morskie głębiny, mogą być też względy zdrowotne. – Nikt, kto się do nas zgłasza, nie przyzna się, że do tego się nie nadaje, ale i tak wszystko zweryfikują konieczne badania – tłumaczy „Broda”.

Lista przypadłości dyskwalifikujących kandydata jest długa. Nurek nie może mieć problemów z ciśnieniem, chorych uszu, nosa, płuc, oskrzeli. Za to jeśli przejdzie pozytywnie wszystkie badania, będzie mógł razem z klubem nurkować nawet w odległych zakątkach świata, podziwiać najbardziej egzotyczne zwierzęta i rośliny morskie.

Nurkowie nie są przesądni. Nie odprawiają żadnych obrzędów przed wejściem do wody. Nie boją się, że przydarzy im się coś złego. Zapytałam Łukasza, jak zareagowała jego rodzina, kiedy oświadczył, że zamierza nurkować. – A jak ma zareagować ktoś, komu syn oświadcza, że będzie schodził 40 metrów pod wodę? – śmieje się prezes Skorpeny.

Paweł Laskowski, instruktor, dodaje: – Jedni wchodzą w stratosferę, inni wybierają głębiny.

A „Broda” podsumowuje: – Dobry nurek jest profesjonalnie przygotowany. Nic mu się nie stanie. Giną tylko samobójcy.

Na zdjęciu

Płetwonurkowie ze Skorpeny rocznicę swojego klubu uczcili szampanem „wydobytym” z głębin Jeziora Kortowskiego
Cały tekst: TUTAJ

V Nowożytny Obóz Klubowy AKP Skorpena – Purda 2007

Po zmianach własnościowych nad jeziorem Limajno, zostaliśmy zmuszeni znaleźć sobie nowe miejsce na letni obóz klubowy. Dzięki pomocy Izy Grzybowskiej trafiliśmy nad Jezioro Purdzkie koło Purdy. Nie ważne gdzie, ważne z kim ! Czuwaj !

Poczet prezesów

Poczet Prezesów AKP Skorpena. Fotografia została zrobiona 19 marca 2006 roku w Olsztynie na III Skorpenowym Spływie Łyną. Od Lewej Prezesi : Leszek Ołdakowski 2000(?), Grzegorz Pabis 2006(?). Prosimy o pomoc w ustaleniu dat. Czuwaj !