Uwalniamy Miętusa we Wuksach

Woda na Wuksnikach fajna.
Do 20m można latać bez włączonych latarek.
Trochę raków, kilka okoni i … miętus z haczykiem.
Czarek zauważył obok „malucha” miętusa.
Podczas sesji zdjęciowej okazało się, że miętus trafił na jakiś zastawiony sznur.
Haczyk wbił się miętusowi płytko jednak nie udało się chłopakom usunąć go pod wodą.
Na pomoście Leszek i Radek zdecydowali odciąć hak.
Większą grupą odprowadziliśmy miętusa w dobrym stanie na malucha.
Jutro o 12:00 spotykamy się pod klubem- o 13 nad Wuksnikami